dymi ognisko
na wypalonym żarze
kładzie się zmrok
//
(wersja dla Wiesego)
strzela ognisko
na dogasający żar
opada zmrok
//
(wersja zainspirowana komentarzem Jarosława Jabrzemskiego)
mały zadymiarz
widać szcza(w) upalony
krąg po ognisku
//
(Milkowa impresja)
krąg po ognisku
z wystygłego popiołu
wstaje świt
powtórzę jeszcze raz tutaj - moim zdaniem ekstraśne :)
zgłoś
i przydymione ;)
zgłoś
Delikatny i piękny obraz..
zgłoś
dzięki :)
zgłoś
wypalony żar--> contradictio in adiecto; hey
zgłoś
smoku przydymiony, nie wiem, co znaczy "contradictio in adiecto", ale domyślam się, że żar nie może być wypalony czy tak? a jeśli po wygaśnięciu ogniska dogasa nawet żar ?? chęę :))
zgłoś
Trudno spotkać taki żar, który by się kiedyś nie wypalił, aczkolwiek zdarza się. W przywołanym związku nie dostrzegam oksymoronu. Sprzeczność kryje się w innym miejscu: kiedy żar się wypali, ognisko nie dymi. Oczywiście żar można zgasić - harcerz nasika i ognisko dymi jak wszyscy diabli.
zgłoś
a jednak, skoro się wypalił- to go nie ma; trudno wyobrazić sobie (mi) pozostałość po żarze ?
zgłoś
nie ma sprawy, urządźmy ognisko trumlowe i przekonamy się :)
zgłoś
Trudno, kiedy żużel kojarzy się wyłącznie z Kołodziejem, zaś kwadratowe koło z nazwą pozorną, a nie z prototypem wozu drabiniastego.
zgłoś
Wiese, smoku dymny, dla Cię wersja druga :)
zgłoś
Dla Szanownego Pana Jarosława, co by sława strażaka go w końcu nie przygniotła tym wozem drabiniastym - wersja trzecia :)
zgłoś
Aaniu, jestem za, eksperymenty w plenerze są jak najbardziej wskazane :))
zgłoś
żużel to dla mnie Peter Craven i Oeve Fundin- duchy; oddzielam kreską materią od zjawiska :)
zgłoś
jeśli dla mnie, lauro, to poprosze o : dogasający :) dzięki
zgłoś
Wiese, wedle życzenia :) i dzieńdoberek :))
zgłoś
Potwierdzam prawdziwość tego obrazu. ;) Buźka laurowa. :*)
zgłoś
Nie potwierdzam, a nawet zaprzeczam, jednak realia wysyłam na szczaw, bo lubię ogniska w każdej postaci, nawet wypranej z logiki.
zgłoś
buź :* Milko Ty moja :))
zgłoś
logika - tak, lubię ją nosić na bakier ;)
zgłoś
Potwierdzam wizualną prawdziwość obrazu, JJ. ;))) "Gaśnie ognisko/na wystygłym popiele/kładzie się świt". ;) Zawsze to większa nadzieja. ;))) No, pewnie JJ ten wypalony żar nie zagrał - żar to żar, a wypalony żar to popiół. ;) Buziak. :)
zgłoś
wypalony żar - taki stan żarzenia przed zagaśnięciem - stan przejściowy
zgłoś
Milka, jest i Twoja impresja ze świtem - może być?
zgłoś
Dwugłos nawet do rymu. Co prawda rym nieklasyczny. Za to haiku klasyczne
zgłoś
faktycznie. nie zauważyłam :)) ukłon od haiku, a ode mnie wdzięczne dzięki ;)
zgłoś
strzela kasztanami :)
zgłoś
a coś ostatnio miałam o kasztanach jak granatach. trzeba popracować, jakiego haika ulepić :))
zgłoś
... gorące wypieki :)))
zgłoś
o, towarzystwo wokół zaczyna się ładnie już rumienić ;)
zgłoś
zadymiarzowi dymi się z czuba :)
zgłoś
a mnie bardzo podoba szcza(w) upalony krąg po ognisku
zgłoś
to była wersja zainspirowana komentarzem Pana Jarosława. nie mój pomysł :)
zgłoś
trochę bezcześci moje ogniskowe wyobrażenia ale takie są realia obrzędowość przepleciona z fizjologią
zgłoś
a to było z uwagi gościa pod wierszem. mój obraz to ten pierwszy, reszta jest pochodną komentarzy :)
zgłoś
Twoja wersja podoba mi się najbardziej, ponieważ czuję jakby to wygasłe ognisko przyciągało zmrok. Wiadomo, że ognisko wieczorem to światło, ciepełko, a jak zgaśnie to miesza się z szarością wieczoru - popiół plus zmrok. Moim zdaniem idealnie. Wiese proponuje coś, co zmienia atmosferę i zamierzenie - U Ciebie dymi - dym - szarość u Niego strzela, co w ogóle inaczej się kojarzy.
zgłoś
nie, to ja chciałam ustrzelić Smoka, ale chybiłam ;)) dzięki :))
zgłoś