2 września 2013

poezja

laura bran
laura bran

2 września

przy pomniku powstania warszawskiego
w satynowo-białym bandażu kory
z rozwichrzonymi witkami
młoda brzoza stoi

Magdala
2 września 2013 o 20:38

znam ten widok. z wczoraj :*

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:53

taka refleksja. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
2 września 2013 o 20:55

Wyrazista, wymowna miniaturka. I ten bandaż -:) Pozdrawiam :-)

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:54

lubię miniatury. Dzięki, Pozdrawiam :)

zgłoś

Wieśniak M
2 września 2013 o 21:16

Panie, żeś na tę brzozę brzenię owinął nie do dzwignięcia...

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:56

takie to u nas biełyje rozy... jaka róża, taki kraj ;)

zgłoś

Leszek Lisiecki
2 września 2013 o 23:01

niestety - na moim zdjęciu nie widać tej brzozy ale wiersz jest wystarczająco obrazowy i czytelny...

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:56

ale widać ciepło lampek. i pamięć, i obecność :)

zgłoś

Bazyliszek
3 września 2013 o 20:52

swietna miniaturka:))

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:57

dzięki, miło Cię widzieć :)

zgłoś

doremi
3 września 2013 o 20:59

aż wzrusza...

zgłoś

laura bran
3 września 2013 o 21:58

bo czytasz sercem :)

zgłoś

doremi
3 września 2013 o 22:00

:))*

zgłoś

Drwal
4 kwietnia 2014 o 22:19

ale dawno nie byłem, a brzoza smuteczki zielone z pąków. wraz z wystawami tej z przed powstania. Pozdrawiam

zgłoś

laura bran
4 kwietnia 2014 o 22:28

faktycznie dawno, ja też :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się