21 lutego 2016

poezja

sisey
sisey

to tylko

reinkarnacja
.
pieśń do starych bogów
ognia, onomatopeją pisana
jak dobrze, zbliżyć dłoń
w płomieniu - szumią jeszcze
żywicznych borów ostoje
jak dobrze nasycić się 
ścigłym danielem
.
a gdy po palcach spłynie tłuszcz
w oczy kasjerki zbliżeniowo 
płaczę

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 lutego 2016 o 18:15

kiedyś byłam sarną, więc też płaczę :(

zgłoś

xyz
21 lutego 2016 o 18:24

dość pretensjonalne: ' żywicznych borów ostoje ' - zbyt sztucznie brzmi; dalej: ' ścigłym danielem ' kolejny dysonans brzmieniowo - językowy. Interpunkcja zupełnie zbędna, ale Autor ma wszelkie prawa, chociaż .... I jak ma się tłuszcz do dziczyzny ? no chyba że dzikość usytuowała się w oczach tłustej kasjerki ;)

zgłoś

mała_czarna
10 maja 2016 o 21:19

melodia wiersza przenosi w dawne dzieje gdzie językiem władano dostojnie... hmm jakoś inaczej...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się