reinkarnacja
.
pieśń do starych bogów
ognia, onomatopeją pisana
jak dobrze, zbliżyć dłoń
w płomieniu - szumią jeszcze
żywicznych borów ostoje
jak dobrze nasycić się
ścigłym danielem
.
a gdy po palcach spłynie tłuszcz
w oczy kasjerki zbliżeniowo
płaczę
dość pretensjonalne: ' żywicznych borów ostoje ' - zbyt sztucznie brzmi; dalej: ' ścigłym danielem ' kolejny dysonans brzmieniowo - językowy. Interpunkcja zupełnie zbędna, ale Autor ma wszelkie prawa, chociaż .... I jak ma się tłuszcz do dziczyzny ? no chyba że dzikość usytuowała się w oczach tłustej kasjerki ;)
kiedyś byłam sarną, więc też płaczę :(
zgłoś
dość pretensjonalne: ' żywicznych borów ostoje ' - zbyt sztucznie brzmi; dalej: ' ścigłym danielem ' kolejny dysonans brzmieniowo - językowy. Interpunkcja zupełnie zbędna, ale Autor ma wszelkie prawa, chociaż .... I jak ma się tłuszcz do dziczyzny ? no chyba że dzikość usytuowała się w oczach tłustej kasjerki ;)
zgłoś
melodia wiersza przenosi w dawne dzieje gdzie językiem władano dostojnie... hmm jakoś inaczej...
zgłoś