15 maja 2011

poezja

Wena-Justyna
Wena-Justyna

Moc przyjaźni

Nadchodzi dzień kiedy znika wieczna mgła
Mgła co tyle tajemnicy ,skrytości w sobie ma
Przez jej oblicze przebijają się promnienie słońca
Rozpływa się jej wizja tak nas przytłaczająca
Pojawiają się w życiu ludzie którzy rysują tęczę
Błyszczą tak z daleka jakby w dłoniach nieśli świece
Ich oddech rozdmuchuje czarne chmury z nad naszych głów
Niczym poeci znają tyle kojących nasze dusze słów
Patrzą na nas tak , jak nikt inny nie umie
Rozumieją tak , jak nikt inny nie zrozumie
Ich dłonie są ciepłe jak powietrze przy ognisku
Przy nich wierzymy ,że jest możliwe wszystko
O jednej duszy dwa ciała
Bądźcie zawsze ... tego bym chciała.

P
16 maja 2011 o 16:39

banał w banalnych frazach.

zgłoś

bdimmo
29 lipca 2011 o 22:28

Rymowańce mają to do siebie, że trzeba uważać na rytm, na liczbę sylab, żeby tekst nie przyspieszał albo nie hamował zbyt gwałtownie - grozi wykolejeniem czytelnika. Do tego rymy dość naciągane, nie chciało się poszukać trochę dłużej? :) interpunkcja - styl dowolny, jak się kliknął przecinek to jest :) Patetyczność - aż mam ochotę ubrać garsonkę odświętną. Nic zaskakującego, nic zastanawiającego - a przyjaźń jest dość wdzięcznym tematem i można szukać nowych dróg. Życzę powodzenia i trzymam kciuki za kolejne :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się