chciałem kiedyś pracować w cyrku ale takiego już tam mieli

kiedy nie wiedzie się w życiu
na przykład nie przyjmą do jezuitów
albo do wojska
jak niewiadomskiego z powodu wieku

gdy nie układa się współpraca
ze szlifierką żeby nie bredzić
niczym piekarski na mękach
można jak janusz waluś wyjechać
do republiki południowej afryki

wszelkie działania zastępcze
są pożądane

współcześni ku uciesze gawiedzi
inaczej tańczą z gwiazdami
a niedostatek zamachowców
odbija się czkawką historii





W odpowiedzi Markowi Radeckiemu per aspera ad astra
Ludwik Perney niech lepiej nie czyta

Michał
6 sierpnia 2011 o 21:09

[chachacha] aleś mnie "pogilgotał", super!;)

zgłoś

Ame
6 sierpnia 2011 o 21:30

Niepożądane są zastępstwa niepożądane...;-)))

zgłoś

Withkacy
6 sierpnia 2011 o 21:40

dobre :-)

zgłoś

Florian Konrad
6 sierpnia 2011 o 21:56

tytuł zostanie przeze mnei zapamiętany na długo :)))) zabawny :))

zgłoś

Szel
6 sierpnia 2011 o 22:07

taniec z gwiazdami...obil mi sie o uszy...pudzianowski..:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
6 sierpnia 2011 o 22:30

myślisz, JJ, że to może być wiersz? hmmm...

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 sierpnia 2011 o 00:00

Julinek to nie jest, jest natomiast dobra "szkoła jazdy".

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
7 sierpnia 2011 o 00:06

Nie myślę. Świerszcz, żeby nie powiedzieć świerszczyk. Radetzkymarsch pro forma. Ad personam wyprany z rytmu i ad rem z rymu.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 sierpnia 2011 o 00:13

nie kajaj się tak, każdy miewa gorsze kroki, kiedy rusza ze stępa ;) następnym razem pogalopujesz :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
7 sierpnia 2011 o 00:22

Nie kajam się, Kaś. Jestem butny niczym oficer musztrujący żołnierzy przy pomocy Straussa.

zgłoś

Wieśniak M
7 sierpnia 2011 o 08:43

janusz waluś pojechał by powrócić do kraju choćby echem...

zgłoś

przemubik
7 sierpnia 2011 o 08:52

konpensacja-akrobacja...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się