przeciwko próbom replikacji ideału
Brwi wyniosłe i czarniawe,
A oczy dwa węgla prawe
Jan Kochanowski
jestem dumna
z odległości między źrenicami
bindi proporcję wyrówna
klips ucho wyważy
mierzę między oczami
a ustami
i nie wierzę oczom
trzydzieści sześć procent
długości twarzy
usta niech z zazdrości pękną
tym co mówili że szpetna
bezdzietna
nie powiela się takiego piękna
heh - agentka z tej Dorotki, taka dumna i blada. sprytnie się tłumaczy "o sobie". ;) aleś ją odmalował. podoba mi się ironia w takim wykonaniu.
zgłoś
Ciekawy:)
zgłoś
:)
zgłoś
oby każdy miał swój, wiersz na tak.
zgłoś
he he :)))
zgłoś