12 marca 2013

poezja

LUCJA
LUCJA

balanga

zapowiadała się wyśmienicie
alkoholem mocno zakropiona
budzę się o świcie
obok mnie kobieta  przytulona
o k... to nie moja żona

ALEKSANDRA
12 marca 2013 o 00:38

ona chyba w kuchni leży pod kuchenką nogi ma gdzieś w górze dziwnie macha ręką:)

zgłoś

LUCJA
12 marca 2013 o 00:48

przeczytaj imprezkę (tak artyści podobno balują)

zgłoś

LUCJA
12 marca 2013 o 00:58

w wyobraźni widzę ją pod kuchenką, ale nie ważne kto z kim śpi; ważne, żeby się nogi zgadzały:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
12 marca 2013 o 00:59

hahah dobre:)

zgłoś

damian
12 marca 2013 o 00:43

o k....?? nie rozumiem. xd

zgłoś

sisey
12 marca 2013 o 00:55

co do chol...? żenujący banał, nieszczęsna rymowanka

zgłoś

LUCJA
12 marca 2013 o 01:12

nie znasz się na żartach!:)))

zgłoś

Nevly
12 marca 2013 o 01:00

Ona. ..wie co robi...:)

zgłoś

LUCJA
12 marca 2013 o 01:13

jak nie jak tak:)))

zgłoś

felix077
12 marca 2013 o 01:02

bardzo prawdziwe taki imprezowy melanż :)) małżeński

zgłoś

LUCJA
12 marca 2013 o 01:15

ciekawe jak byśmy odnieśli siędo takiego melanźu gdyby nas dotyczył:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się