|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
don chu an
z prowincji czen ujrzał piękność na drodze i
zwrócił się do niej
- wiem
spojrzał głęboko w oczy
-czuję
no to chyba spasuję znasz tę historię choć jest z pępka świata
-ależ wracaj opowiedz jestem ciekawa
don chu an rozgrzany jak lawa
z wierzchu jedynie kamienna maska
-to jak on wtedy mlaskał?
do diaska! daj dokończyć wreszcie!
-ok
więc rzecze rzeczony don- mnie i tę damę
zanieście pod dom!
zaprasza ją do lektyki gestem dłoni
lektyka przewiewna od słońca ochroni
trupioblade lico
kołyszą się chińską ulicą w mieście syczuan
dobrze leżąc w dłoniach pani i don chu an
pani się rumieni za szczelnym wachlarzem
sinieją za wikt i opierunek zmachani tragarze
a don chwyta znienacka za pipę
ujmując piękną nieznajomą łzawym chińskim hitem
na instrumenty szarpane
- to niesłychane!
ależ słychane w prowincji czen!
żegna się słońce nieco krwawo z dniem
kanarki ożywiły się w złotej klatce
pani ukryta za wachlarzem drży
don chu an pyta czy
zechce spróbować ciasteczka i wyciąga ze skrzyni
dwa duże z marmoladą i sześć z owocami morza
w standardzie- mini
nalewa herbaty i czyta ze zwoju wiersz
„ rzeka wzdłuż i wszerz
niebo w dół i w górę
wędrowiec podszyty jedwabnym kapturem
w samym środku lata
dym żegna się z kominem
chmurzy trawa przez chwilę
pan i pani z czen spotkali się
na ziemi niczyjej”
nieznajoma westchnęła- och!
i skorzystała z nocnika
spod kamiennej maski don chu ana
niewiele z tego wynika
delikatnie wstał i przy dźwięku guzheng
tańczy czaplę reagującą na dźwięk
toków
piękność uśmiecha się na boku
gdy wtem
na romantyczną scenę spada zasłona
pan don chu an wysiada sprawdzić co się stało
- a co się właściwie stało?
właściwie nic - poszła opona
:) :) :) zdolniak z Wiesia:)
zgłoś
Kłaniam się nisko Haneczko :)))
zgłoś
ha ha z humorem z finezją, pełniąc jedynie podrzędną rolę narratora autor doskonale zainscenizował :)
zgłoś
Dziękuję Marcelu :))
zgłoś
farciarz ... pękła opona .. byłby pech gdy dętka się okazała :D
zgłoś
opony to najmniejszy problem w kraju środka :)))- pozdrawiam Slawrysie :))
zgłoś
zabrałeś w podróż :) za jeden uśmiech :) za uśmiechów wiele :))
zgłoś
dobrze mieć taka lektyka/ gdzie można robić fiku-mika/ więc jak strzelą opony/ to się spuszcza zasłony/ i na fiku-mikach czas szubko pomyka// ;))
zgłoś
Ile trzeba mieć za to zaufania do modelu/ którego całość funkcjonowania zależy od wielu:)))- jeśli zatrzymał na chwilkę to bardzo się cieszę :))
zgłoś
:)
zgłoś
Uśmiech od Ani- cenna nagroda :))
zgłoś
zastanawiałam się, co bym mogła Ci napisać, ale w moim podręcznym niezbędniku pochwał dla Wieśniak M. wszystkie noszą już ślady wielokrotnego używania :) ja po prostu nie znajduję już słów, by wyrazić podziw dla Twojego talentu, Wiesiu,. A w roli łyżki dziegciu napisałabym raczej "tę panią" :)
zgłoś
to jest chciałam powiedzieć "tę damę" :)
zgłoś
:))) uwielbiam dziegć :))- dziękuję Aniu- masz z pewnością rację, zawsze noszę ślady używania form potocznych więc takie wpadki są u mnie standardem :))_ dziękuję- chwalenie też miło widziane :))))
zgłoś
poprawka naniesiona :))
zgłoś
a to masz załatwione :)
zgłoś
dziękuję :))
zgłoś
oklaski, brawa, aplauz :))
zgłoś
autor skromnie opuszcza oczy/dziękując za komplement niezasłużony ale jakże uroczy :)))
zgłoś
autor niech ócz swoich ku niebu wznosi i natchnienie spija, bo to nie ma to tamto trza następne pisać :))
zgłoś
:))) odkąd zostałem pozbawiony tableta pisanie sprawia mi duży kłopot logistyczny ;((
zgłoś
karteczka i ołóweczek - wrócimy do analogów :))
zgłoś
hehe:)))Mam pismo zbliżone do obowiązujących w medycynie trendów w zapisie recept/ :))- potrzebuję dobrego farmakologa do odczytu bazgrołów bo sam nie pamiętam co napisałem ;)))
zgłoś
super - Wiesiu:) co to ja miałam, wiersz mi się podoba ze względu na "pulsację sensu" chodzi o to, że tak jakby byl skrawkami śpiewany, rwany:) ciekawy dla ucha, przeczytałam sobie na głos:):) pzdr.
zgłoś
:))) ha!- ciekaw jestem jak to brzmi w recytacji:))- sam nie próbowałem na głos go czytać :)_ dzięki Aść:))
zgłoś
to by była MELO recytacja:) jak się wyrwę z paszczy Smoka i Kozy, to nagram i prześlę:) (hm, czy to zabrzmiało jak groźba?;)
zgłoś
Aśćko, a ja też mogę dostać? a najlepiej po nagraniu wstaw do działu video wiersz :))
zgłoś
Ależ skąd to miód na serce autora:)))Czy paszcza smoka i kozy ma odniesienie do dwóch lat z chińskiego horoskopu?- pytam, bo sytuacja międzynarodowa niepewna i lada moment ktoś może ustrzelić księcia w bośni;)
zgłoś
Ania ma rację:))_ jeszcze jak by deRuda zilustrowała to idę się łupić:)))
zgłoś
o to, to!!
zgłoś
i będzie strzelony w zatopiony świat:) zobaczym, co się da zrobić:) dziękuję Aniu. Hm. potrenuję:):):):)
zgłoś
trzymam kciuki u rąk i nóg :)))
zgłoś
ja Co nie pomogę, bo jestem techniczna noga, ale z pewnością ktoś z doświadczeniem chętnie się podzieli :)
zgłoś
Muszę więc bez wątpienia przyznać / że nawet tutaj / zalewa chińszczyzna // lit. "rzecze" //:-)
zgłoś
Masz jeszcze pewną niekonsekwencję / na początku jest 'don chu an', na końcu 'don czu an' //:-)
zgłoś
dzięki Apisie:)- Wiem że miałem w tekście zamiennie czu i chu, ale zdawało mi się że poprawiłem wszystkie.Ale widać jeden łajza został :)))- z chińczykami nigdy nie wiadomo :)))
zgłoś
A kto ich tam odróżni? ;)
zgłoś
najwyższy podobno rozpozna swoich ;)
zgłoś
Selekcjoner jeden.:-)
zgłoś
no jeden, a imion u niego sporo:)
zgłoś
jak nas wystawi na mecz z marsjanami ciekawe kto nam zaśpiewa- "nic się nie stało..";)
zgłoś
dlaczego w tym dziale? szukałam tego w poezji, bo chciałam, żeby znów mi szczęka opadła:)
zgłoś
Nawet nie masz pojęcia jak lubię te Twoje satyryczne historyjki miłosne:) Suuuuuuuppppperrrrr!!!!
zgłoś
:))) Poezja to szerokie pojęcie- to prawda, ja jednak intuicyjnie rozgraniczam i stąd ten tekst w prozie. Jak się nad tym zastanowić to nawet nie wiem według jakiego klucza :))))- dziękuję za szczękę Gabrysiu :))
zgłoś
Małgosiu :)) ja też je lubię i cieszę się że nie sam bo to groziłoby samo-uwielbieniem :)))
zgłoś