26 listopada 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

tak tak mam zachód w oczach

na godzinę przed zmierzchem
wyrzekłem słowa
się

wolałem patrzeć
na nieudany debiut
nadziei

teraz rzucającej
długie cienie
pogrążające 
w upadku
moją heroiczną
sylwetkę

ostatecznie zwątpiłem
w sens dalszego oporu

usiadłem

Magdala
26 listopada 2011 o 22:31

posiedzieć nie jest źle. aby nie za długo. kręgosłup wy-siada. bziuziaki! :))))

zgłoś

Wieśniak M
26 listopada 2011 o 22:32

dobrze posiedzieć- byle latem;)

zgłoś

Ame
27 listopada 2011 o 00:26

zachód nie istnieje bez wschodu, tak jak cienie bez światła... ;-))) jest myśl...;-))))*

zgłoś

Wieśniak M
27 listopada 2011 o 06:59

wystarczy więc poczekać na odwrócenie cienia...:)

zgłoś

Nesca
27 listopada 2011 o 13:00

fajniuchne to:)

zgłoś

Wieśniak M
27 listopada 2011 o 14:42

uwielbiam wizyty od których oczu oderwać nie można:)))).

zgłoś

oczy jak pustynia
27 listopada 2011 o 14:54

napisz o tym wiersz:-)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się