28 czerwca 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

przy leszczu

już dawno na obiad był czas
a wracać nie chciał nikt z nas
w siatce jedyny leszcz tkwił
świat się zatrzymał gdzies był
patrzymy na rybę ot tak
nieudał się połów to fakt

lecz

czuję że chwila doniosła
o wodę łomoczą wiosła
I nagle mówisz mi - wiesz?
- dobry i jeden leszcz.

oczy jak pustynia
28 czerwca 2011 o 08:33

szkoda, że w komentarzach nie można niczego "wytłuszczyć" "czas "masz w pierwszej i czwartej i te rymy...a gdyby tak bez nich? np.już dawno na obiad był apetyt/a wracać nie chciał nikt z nas/w siatce jedyny leszcz wił się/jak woda przy wiosłach...to tak na szybko:-).serdecznie i lecę psa wyprowadzić bo mi drzwi wystawi:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
28 czerwca 2011 o 08:35

i jeszcze jedno; luuubię leszcze, gdy śpiewają:-)

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 08:46

Dziękuję Oczęta:), czas poszedł w świat. Te proste rymy mają dodać lekkości tej chwili, w końcu trochę zabawnej. Dwóch facetów siedzi w łódce od bladebo świtu, do popołudnia z jednym leszczem :)))))

zgłoś

oczy jak pustynia
28 czerwca 2011 o 08:51

jeśli taki był zamysł :-) to Wieśkowe rymy kołyszą tym tekstem :-)

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 08:57

lubię zarymić przy rybie rym wtedy tak jakoś dybie wyłania się z jeziora I masz ci los....o tempora!

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 czerwca 2011 o 08:46

rymy Wieśkowe :D zdrowia już do Ciebie nie mam :))) zaakceptuję jako piosenkę wędkarza - jestem wędkarzem sezonowym i uwielbiam siedzieć nad wodą. nieważne, że jeden, jeśli złowiony w miłym i (co ważne) cichym/relaksującym towarzystwie :) a propos - a może tam byliście za... głośno, co? i stąd taki połów ;))

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 08:49

zamieniliśmy ze dwa zdania:))). Rymy Wieśkowe:)))- fajnie brz i:))- dzięki Kasiu:)))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 czerwca 2011 o 08:55

o jedno za dużo :)) czytałam, jak o parze w łódce - łomot.. wioseł, powiedzmy..tete - a tete i te de, a tu kumpel :(

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 08:59

jaka panna wytrzyma tyle czasu na dwóch zdaniach;)))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 czerwca 2011 o 09:01

a co tu dużo gadać ;)) ta jedna, jedyna :)

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 09:08

No tak!:)))), albo kolega;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 czerwca 2011 o 09:21

Zawsze to leszcz a nie rak:) Smacznego:)

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 11:43

Leszcz dla kolegi, wierszyk dla mnie:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
28 czerwca 2011 o 14:21

Może nie zanęciliście, ale na ryby by się szło.

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 16:17

Panie Jerzy:))). Warto posiedzieć nad wodą nawet z tak marnym skutkiem:)))

zgłoś

janusz pyzinski
28 czerwca 2011 o 15:53

jasne że dobry,wiersz też

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 16:18

Dziękuję :)))))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
28 czerwca 2011 o 19:25

Lekko, zwiewnie. Lubię rymy i Twojego leszcza też:)

zgłoś

Wieśniak M
28 czerwca 2011 o 19:30

dziękuję chinito :))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się