|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
( dla kasiballou za inspiracje )
kaczki
mienią się złotem kaczki w słońcu ignoruję kłębowisko
karmię te na końcu nieśmiałe nieodnalezione w tłumie
dziecko z wyścigu szczurów niewiele rozumie
jedna kaczka drugiej zawłaszczyła małe
taki obraz pozostał, tak je wtedy zapamiętałem
z biegiem lat ptaki nabiorą nowych znaczeń
barw smaków emocji przeinaczeń
zegar słoneczny
mam pięć lat kiedy doznaję olśnienia
zegar w życiu ludzi bardzo wiele zmienia
zafascynowanemu czasocieniem wujek obiecał
na urodziny jeden taki do noszenia na plecach
pamiętam te urodziny rozczarowaniem płaczę
słowo dorosłych czasem gówno znaczy
grób nieznanego żołnierza
niedzielne spacery przed obiadem na parady
orkiestra tusz przez tłum dojrzeć nie da rady
wyskakuję za linki i sam defiluję
nie zauważam uśmiechów, spojrzeń nie czuję
żołnierze posągi na tle kamieni
z biegiem lat ten obraz się rozmyje zmieni
pewnej grudniowej nocy przy minus trzydzieści
posąg pół litra naszej wódki pomieścil
puzderko ze wspomnieniami; tyle niesamowitych projekcji. jest mi bardzo miło, Wieśku, że mój wierchołek przywołał takie obrazy, które postanowiłeś domknąć w tej tu - w poetyckiej ramie. nie zasłużyłam, ale bardzo dziękuję za ciepły gest :)
zgłoś
Po Twojej wzmiance o saskim jakoś tak mimowolnie podreptałem w tamtym kierunku :)))
zgłoś
jakże płodny kierunek :) życzę Ci samych malowniczych ścieżek :)
zgłoś
mam gdzie dreptać :))))
zgłoś
To i ja Ci przyłoże!;)
zgłoś
piękne obrazki z mojego parku :D
zgłoś