22 maja 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

słowo w niedzielę

zamknięty geriatrią zdarzeń
na sznurkach powspomnień pomarzeń

znowu przenoszę góry
żywiej uderzam w struny

idę z motyką na słońce
i
nie jestem
własnym ojcem

Ame
22 maja 2011 o 11:48

to negatyw i pozytyw... chęć porywu i zmiany...bo jest się tylko i aż sobą...;-))) lubię miniatury....

zgłoś

Wieśniak M
22 maja 2011 o 12:18

...bez lat, wciąż bez doświadczeń choć już w skostniałych strukturach

zgłoś

idotegopanna
26 maja 2011 o 23:56

Choćbym nie chciała, muszę:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się