|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
użyje na nieużytkach
utytłam nagie ciało w żółcie i szkarłaty
napcham uszy poszumem aż mnie przytka
na łąkach samosianych pod dopłaty
ja chętnie nawet piechotą ;) to słońca życzę :)
zgłoś
choćby z balkonikiem;))- dzięki Joasiu:)))
zgłoś
z widokiem na łąkę ;)
zgłoś
:)))
zgłoś
ooo nie napisze tego, o nie co mi teraz po głowie chodzi ... odbija mi ... masakra , ale mam na to wcale nie wesołe wytłumaczenie ... to tylko oduśmiechnę się :)))
zgłoś
bo te nasze myśli zawsze gdzieś polezą nie wiedzieć za czym ...:)
zgłoś
do lata ... na łąkach samosiejkach ... Wiesiu ...tytłaj w żółcie, szkarłaty i całą resztę, zawsze dajesz radę ...;)
zgłoś
:)))dzięki Fabio:))
zgłoś
taki to pożyje
zgłoś
aż do śmierci;)
zgłoś
Dziękuję, ha ha ha. To nie lasy pod dopłaty? :)
zgłoś
Lasy też, ale unia dopłaca do łąk stanowiących ostoję dla ptactwa, a ja tam na sępa się potarzam:)))-
zgłoś
nieurodzaj?
zgłoś
wręcz przeciwnie;))- tylko bez kontroli:)))
zgłoś
:))))
zgłoś
Magdo:)))
zgłoś
"napcham uszy poszumem aż mnie przytka", fajne Wieśku! :):):)
zgłoś
Dziękuję ratienko :))
zgłoś
poszła i została. wróci jesienią :P
zgłoś
cud miniód :)
zgłoś
Hi, hi, no to mnie rozśmieszyłaś Wielki W:))) Masz Ty cięty, nieprzeciętny języczek:))))
zgłoś