|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
Szkoła walki Byk otwiera podwoje. Ogłoszenie tej treści przybite wkrętami do sztachet zawiesił syn godzinę temu. Kandydaci mają stawić się o poranku. Co, zważywszy na fakt że wyjeżdzamy po śniadaniu zmusza mistrza do przeprowadzenia błyskawicznego kursu wraz z egzaminem końcowym w dość wąskim przedziale czasu.
Mistrz przed pierwszym dzwonkiem trenuje teorię. Wygłasza wszem i wobec teorię z zakresu technik zadawania ciosów głową, ręką i nogą. Słowotok okrasza demonstracją i przybliżającą do tematu artykulacją. Nadmiar śliny wyciera w rękaw.
Zastanawia się jak sprawnie oddzielić kompletnych laików od tych już zaawansowanych. Rozważa ile poziomów ma mieć szkoła. Czy zajęcia w czasie deszczu da zorganizować się w stodole u sąsiada.
Jeszcze tylko błyskawiczna medytacja, szybka kolacja i mistrz udaje się na spoczynek. Musi być wypoczęty przed jutrzejszym dniem.
W razie czego modli się aby rano ktoś tam jednak pod płotem stał.
Ps. W związku z koniecznością opuszczenia miejsca pobytu szkoła została zawieszona do odwołania...
zgłoś
I co na to chętni?
zgłoś
muszą poczekać;)).rano był tylko pies z kulawą nogą:)( jest taki we wsi;)
zgłoś
tak mistrzu
zgłoś
:)))
zgłoś