7 czerwca 2011

poezja

Naamah
Naamah

Skonajże me serce

giń ,  me serce giń !
bo na cóż ci żyć w tym
ziemskim padole łez
tyś prometejska ma kara
cię z mej piersi
rwą i srodze krwawisz
konasz i skonać nie możesz

skonajże , me serce ...

giń , me serce giń !
tyś w lustro wspomnień
swym chłodem uderzyło
a jam poczuła ból
bo nie było kapłana ognia
tego co by kochał , nie osadzając
cię w szklanej twierdzy

skonajże , me serce ...

giń , me serce giń !
tys zostawione samo
na jałowej pustyni mego ciała
karawana zywego ducha
juz cię nie znajdzie
tys spalone samotności ogniem
konasz , i skonać nie mozesz

skonajże , me serce ....

fortel
7 czerwca 2011 o 12:00

skonałam.

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 12:15

Ja niestety też. :(

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 czerwca 2011 o 16:04

na siak :(

zgłoś

P
7 czerwca 2011 o 17:33

slowly we rot

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się