|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (17) Proza (1) Fotografia (34) Grafika (17)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (13) | |
Jest dzisiaj ciemno i ponuro.
Księżyc kłania się chmurom.
Zimny wiatr moje plecy głaszcze
jak gdyby żegnał się na zawsze.
A ja czuję się jak śmieć,
jak puszka po piwie zgnieciona.
Wykorzystana i do kosza wywalona.
Z oddali słychać płacz kota.
Może za kimś tęskni
a może się miota.
Ptaki poszły dawno spać
ale wstaną nim słońce wzejdzie
i bedą pięknie śpiewać wszędzie.
Słyszę też karetki wycie.
Jakiś lekarz ratuje ludzkie życie
a może to nowe na świat przychodzi
a może ktoś na zawsze odchodzi.
A ja patrzę na nurty Wisły
piękne, ciemne, tajemnicze.
Lecz, czy znajdzie się ktoś
kto zapali znicze?
Niektóre rymy, wydaje mi się, "siłowe", ale całość, "fabuła", smakowita. Końcówka świetnie podsumowuje niepokojem.
zgłoś
posiedziałam tu z Tobą przez chwilę...patrząc na Wisłę...przyjdę tu jeszcze jeśli pozwolisz...siądę bliżej...dla mnie taką rzeką jak dla Ciebie Wisła jest Sekwana...dobrze, ze na niej Pont des Arts ...miłego dnia saro:)))
zgłoś