Ame
30 maja 2011 o 09:43

tam za szybami nie ma światła, ale w szybach odbija się życie...;-)))

zgłoś

Zastanawiam się dlaczego - ABSTRAKCJA? Dla mnie to przecież takie naturalne chyba, że już na tyle niespotykane, że abstrakcyjne? Znam takie okna i widzę, co jest po drugiej stronie. U rodziców w budynkach gospodarczych są dokładnie takie same.

zgłoś

Leszek Lisiecki
30 maja 2011 o 15:13

Hm... masz rację to nie jest abstrakcja tylko konkretny konkret. Ale pod co - z tych możliwych tutaj - podciągnąc to zdjęcie - pod architekturę???

zgłoś

Istar
30 maja 2011 o 15:19

wścibskie krzaki ;) Nicki a bo to jest tak jak Janda śpiewa: "pan widzi krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo."

zgłoś

Istar, ale jak cudownie jest widzieć, to rozdarte drzewo. Leszku, a nie można dodać nowej kategorii?

zgłoś

Leszek Lisiecki
30 maja 2011 o 15:30

Chciałbym bo czasami w tych które są nie mieszczę się. Ale wystarczy chyba odpowiedni komentarz i intencje autora też będą czytelne. Dodam tylko za tym oknem już nic nie ma - resztki murów i wewnątrz dawnej hm... obórki też rosną krzaki. Dlatego to taki mój ulubiony "przeszłościowy" klimat...

zgłoś

gabrysia cabaj
1 czerwca 2011 o 09:21

a to okienko jest identyczne, jak w moim świniarcu, gdzie kiedyś się działo... - serio, serio!!! więc podhaczę go do felietonu...

zgłoś

Leszek Lisiecki
1 czerwca 2011 o 09:22

Ano podhacz, podhacz - felieton zobrazowany - super!!!

zgłoś

gabrysia cabaj
1 czerwca 2011 o 09:25

i te krzakory zaglądające przez wybitą szybkę...

zgłoś

Bożena Brzozowska
8 sierpnia 2011 o 20:44

Dla mnie każde okno jest jak oko! Patrzy

zgłoś

Emma B.
8 sierpnia 2011 o 21:00

zaczęłam podziwiać i Truml się zamknął, więc teraz tylko napiszę jest świetne

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się