6 marca 2011
Wieczność
bezdźwięczne szeptanie dotyka i studzi
wilgotnym olejkiem pochlipując kapie
oczodół zwodzony wywala na ludzi
utulonych mrozem i w śniegowej czapie
rozgadany przeciąg wiruje w czuprynie
gilotyna zmysłów parcie ma na karpie
bez sensu bez płetwy a trzaska w dolinie
na wyżynie stresu w biało-czarnej farbie
tegoroczna wieczność wisi przygnębiona
obraca się cicho jak zdania na forach
/25.06.2009/
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek
9 marca 2026
sam53