Życie jak smoła bulgoce w kadzi,
capi i sączy się krągłym otworkiem.
Komu i czemu? – celownik radzi:
Nie próbuj zatykać otworka korkiem!
Życie jak smoła bulgoce w kadzi.
Gdy kadź ktoś dźwignie i pogna za rysiem
nie dowiesz się nigdy, dokąd prowadzi
zaschnięty strumyczek życia w grysie.
/27.08.2008/
A czemu akurat za rysiem? Bez sensu, że to rym wymusza gatunek. Wtedy de facto wszystko jet bez sensu.
zgłoś
Podążając Twoim tropem można przyczepić się do wszystkiego, np., że w inwokacji z "Pana Tadeusza" "zdrowie" rymuje się z "dowie". Bo wcześniej tego rymu użył Kochanowski we fraszce "Na zdrowie". I to jest notabene bez sensu i cała epopeja też jest bez sensu i sensu largo. A z rysiem w rymie się nigdy nie spotkałem. Jako, że to gatunek chroniony w Polsce, zapragnąłem, aby żył jako cel pogoni w moim utworze. Ryś to taka fanaberia. A fanaberia nie musi mieć wiele wspólnego z sensem. W fanaberii liczy się efekt. Pozdrawiam!
zgłoś
Nie ulega wątpliwości, że inwokacja "Pana Tadeusza" jest świadomą trawestacją z Kochanowskiego a to odrobinę zmienia postać rzeczy. Fanaberia nie musi mieć nic wspólnego z sensem, ale używane w twórczości środki powinny mieć bardzo wiele sensu. Ryś tu raczej niczego nie wnosi, ale nich sobie ucieka.
zgłoś