Jastrzębiem kłopot spada na człowieka,
wczepia się ostro w najczulsze pulsacje,
tuż za nim płynie niepowodzeń rzeka,
skutecznie topiąc każde ludzkie racje.
Przymilny uśmiech gra pułapki rolę,
reklama wabi lepkim naciąganiem,
nawet uczuciu ograniczą pole,
a kto się liczyć chce z rozsądnym zdaniem?
Wszystkim dziś tęskno - gdzie wyrozumiałość
odkrywa swoje delikatne ślady,
w dobie gdy chamstwo wciąż idzie na całość,
chcę z życzliwością zawierać układy.
Z Ciebie coś "urosło" miastowa szałaputko? Bo z interpunkcją i doborem słów nadal u Ciebie lichutko i cieniutko.
zgłoś
bardzo dobra satyra Jaszku:))
zgłoś