13 february 2012

poetry

JaGa
JaGa

Dylemat

Jastrzębiem kłopot spada na człowieka,
   wczepia się ostro w najczulsze pulsacje,
   tuż za nim płynie niepowodzeń rzeka,
   skutecznie topiąc każde ludzkie racje.

   Przymilny uśmiech gra pułapki rolę,
   reklama wabi lepkim naciąganiem,
   nawet uczuciu ograniczą pole,
   a kto się liczyć chce z rozsądnym zdaniem?

   Wszystkim dziś tęskno - gdzie wyrozumiałość
   odkrywa swoje delikatne ślady,
   w dobie gdy chamstwo wciąż idzie na całość,
   chcę z życzliwością zawierać układy.

JaGa
13 february 2012 at 15:45

Z Ciebie coś "urosło" miastowa szałaputko? Bo z interpunkcją i doborem słów nadal u Ciebie lichutko i cieniutko.

report

budleja
13 february 2012 at 23:46

bardzo dobra satyra Jaszku:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register