5 lutego 2012

poezja

JaGa
JaGa

Dwie żony

Sam sobie ładniejszym
     wydałem w piwnicy,
     gdy degustowałem
     balon śliwowicy.

     Tam też spotkałem
     mojego sąsiada,
     który od tygodnia
     z małżonką nie gada.

     Przedstawił on męską
     filozofię życia,
     a o niej się nie da
     rozmawiać bez picia.

     W domu, po powrocie,
     żony stały dwie,
     wtedy pomyślałem:
     źle jest gościu, źle!

     Wyobraźcie sobie,
     że się nie myliłem,
     dwie żony widziałem
     a noc sam spędziłem.

Teresa Tomys
5 lutego 2012 o 19:06

Super Śliwowica!

zgłoś

Florian Konrad
5 lutego 2012 o 20:08

w pierwszej zwrotce brak ,,się". Ogólnie- słabizna. No-proszę w podzięce za komentarz zrymować jakąś odwetówkę na mnie- lepiej to panu wychodzi, niż ,,wiersze".

zgłoś

lajana
5 lutego 2012 o 21:36

Prostotę wiersza, według mnie ratuje pokazanie tematu. Pośmiałam się i w tym rzecz, sympatyczna satyra! :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się