zaciekawił mnie zwrot: "metafizyczne marzenia"; idąc za Arystotelesem w metafizyce chodzi o poznanie praprzyczyny i pierwszej zasady rzeczy...czyzby słowne baloniki?
- bo nijak związać to z marzeniem, stanem powiązanym z ciągiem obrazów natury psychicznej, nie intelektualnej...marzenie ma swój synonim w słowie "wrażenie"; natomiast dociekanie natury filozoficznej, o której pisał Arystoteles ma naturę majeutyczną i intelligibilną; lepiej unikać słów i pojęć których się nie rozumie...
J.S
Dobrze, że się Pan odezwał, Panie Jacku, ja czytałem tylko do tego wersu, gdyż on oznaczał porażkę dla całości. Niestety ludzie żyją w błędnym przekonaniu, że metafizyka to jakieś tam diabełki i aniołki.
O! ten znacznie lepszy! Pierwsza zwrotka jest naprawdę dobra. Tu każde słowo ma znaczenie i jest potrzebne... Pozdrawiam :-)
zgłoś
Czyżby nuda dookoła???
zgłoś
agnieszko - tutaj widzę tylko jedną zwrotkę i puentę:)
zgłoś
Właśnie mówię o tej jednej;) i puenta też może być :)
zgłoś
zaciekawił mnie zwrot: "metafizyczne marzenia"; idąc za Arystotelesem w metafizyce chodzi o poznanie praprzyczyny i pierwszej zasady rzeczy...czyzby słowne baloniki? - bo nijak związać to z marzeniem, stanem powiązanym z ciągiem obrazów natury psychicznej, nie intelektualnej...marzenie ma swój synonim w słowie "wrażenie"; natomiast dociekanie natury filozoficznej, o której pisał Arystoteles ma naturę majeutyczną i intelligibilną; lepiej unikać słów i pojęć których się nie rozumie... J.S
zgłoś
Dobrze, że się Pan odezwał, Panie Jacku, ja czytałem tylko do tego wersu, gdyż on oznaczał porażkę dla całości. Niestety ludzie żyją w błędnym przekonaniu, że metafizyka to jakieś tam diabełki i aniołki.
zgłoś