16 września 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Poniżej zera

Żadnego pęknięcia ni skazy
w bezwiednym kołataniu serca,
pragnienia spisane migotaniem powiek
u progu nieważkiego poranka.

Dopiero unosiłem się ponad
a już dryfuję i spadam
poniżej zera.

Ania Ostrowska
16 września 2011 o 05:56

Fajne :)

zgłoś

Weidorje
16 września 2011 o 05:57

Więcej w moim tomiku!

zgłoś

Ania Ostrowska
16 września 2011 o 05:58

proszę o namiary

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 06:14

Daj notkę pod wierszem, Wei. ;)

zgłoś

Weidorje
16 września 2011 o 06:25

8 września 2011, czwartek ( Mój nowy tomik nadal w sprzedaży ) http://allegro.pl/kabule-i-inne-wzruszenia-robert-krzyzanowski-i1812042145.html

zgłoś

Weidorje
16 września 2011 o 06:31

OK, idę spać, u mnie dochodzi północ.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 09:29

Chyba nie jest aż tak zle? Fajny wierszyk:)

zgłoś

Ame
16 września 2011 o 14:41

chłód jest wewnętrznym spadaniem... dobre...;-)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się