Zmiana sposobu prezentacji

25 listopada 2017

poezja

Weidorje
Weidorje

Półwiecze

Czuję się dziwnie jakby 
moje wnętrze wypełniał balon
z gazem rozweselającym pożyczonym 
od znajomych rodziny przyjaciół.
 
A dzień wstał przecież
taki sam jak zawsze.

20 grudnia 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XVII

Dawno przestałem już szukać
mojej czterolistnej koniczyny,
jak jakiś Cze-sław Guevara,
desperacko uczepiony
łacińskiego kontynentu,
ostrożnie przemierzam
dziurawe jezdnie Miraflores
wśród szpachlowanych taksówek.

W barze McDonald’s przy rondzie Gutiérrez
wystarcza mi kanapka z mięsem armatnim
lokalnego konsumpcjonizmu z żółtą inka colą.


Lima, 18 grudnia 2012

20 grudnia 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XVI

Podobno kiedyś rosły tu drzewa.
Na tej nadmorskiej pustyni, która
wyemancypowała się z dna morza.

Wycięto je w imię przetrwania, by
nie marznąć w wilgotnym tropiku
z bezsensem lodowatego oceanu.

Teraz tęskno jest żyć bez lasów
ich cienia, zapachu i szumu.

22 września 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

A una Amiga Peruana de los Andes

Quisiera tener
el color de tu piel
para no ser tan blanco,
feo y canoso.

También quisiera tener
un poco de tu alegria,
la que me haga bailar
al ritmo del huayno.

Aún quisiera tener
tu facilidad de olvidarse
de las cosas asquerosas
que amargan la vida de uno.

Lima, a 21 de setiembre 2012

14 września 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XIV

Są takie dni, że wyczuwam,
jak Ziemia wiruje wokół osi.
Plączę się niepewnym chodem
gdzieś po obrzeżach neuronów.

Obawiam się, że wkrótce
nie pozostanie nic innego,
niż rzucić się w objęcia
jakiejś miedzianej baby jagi.


Lima, 11 września 2012

10 marca 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XII

W wigilię Bożego Narodzenia Lima przypomina
oblężone miasto. Kanonada fajerwerków zagłusza
nawet przerażone psy kulące się po kątach
wykwintnych willi w dzielnicy Świętego Izydora.

Oszalałe ptaki miotają się bezładnie
wśród kolorowych eksplozji
na próżno szukając schronienia.

Czuję coraz bardziej tę banalną tęsknotę
za śniegiem który nawet nad Wisłą stał się
towarem tak luksusowym jak cisza.

9 stycznia 2012

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XIII

Biały punkt to absurd. Czy punkt w ogóle może
być biały? Wisi jednak pionowo nad głową i jakby
było mało promieniuje ultrafioletem.
Całkiem jak to słońce, które wg miejscowych
wynalazł pewien uczony Węgier
zwany Kopernikiem.

Szczęśliwie jest moda na plaże i
kto tylko może ucieka nad morze
czyniąc Limę nadającą się do zamieszkania.
Uwielbiam te pustawe ulice w senne popołudnia
zwłaszcza, że w odróżnieniu od Polski
nie stąpam po psich kupach.

Lima, 06.01.2012

25 grudnia 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima IX

Jestem przezroczysty
jestem powietrzem
Invisible Man.

Kelnerzy wirują ospale
z tacami pełnymi
zdawkowych uśmiechów.

Mnie nie ma.

Pomimo to
w dniu tej Europy
rzuciłem cień.

Nie szkodzi.
Podniosę go, wypiorę
i pożeglujemy dalej.

25 grudnia 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima VIII

(Dla T.)

Zaglądam we własne wnętrze
jak do talerza z owsianką -
dużo bieli lecz dno niedaleko.
Łykam bezładne myśli
jak tabletkę na nadciśnienie.
Popijam kocim pazurem
tudzież ziołem Luizy -
torebkowanym tchnieniem puszczy
rodzimie zwanej selvą.

Śniadam, więc jestem.



* koci pazur, inaczej una de gato, w Polsce znana jako vilcacora
** zioło Luizy, inaczej hierba luisa, też do naparów.

24 grudnia 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Lima XI

Ptaki za moim oknem
szaleją jak za dawnych, dobrych czasów,
wydając z siebie przedziwne dźwięki.
Jakieś skwierczenie, gwizd, czasem skowyt,
piski, gulgotanie jak w muzyce elektronicznej,
nie mówiąc już o zwyczajnym świergoleniu.

W tej sytuacji budzik nastawiam
jedynie z przyzwyczajenia.

15 października 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Łza

Łza
kapnęła
mi na
język

słono
mi za
to
zapłaci

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się