Paplać na papierze jest łatwo
stawiamy literki i już -
- jakie to proste.
Potem ktoś nas doceni albo i nie dowartościuje.
Jeśli nas lubi to i owszem,
jak nie, to zawsze są niszczarki
albo znajomy koszyk na pulpicie.
Coraz to łatwiej się porozumiewać
za pomocą bazgraniny.
Rozmowy już nie są w modzie.
Zatrzymał.
zgłoś
i piszemy już na pamięć
zgłoś
Jak się nie ma co napisać, to się takie rzeczy pisze, ale to jeszcze nie poezja.
zgłoś
Najuprzejmiej dziękuję szanownemu panu za merytoryczny komentarz. Zapewne wszyscy tu na forum wręcz nie mogą się doczekać definicji poezji łaskawie i dobrotliwie udzielonej przez Waszmości.
zgłoś
Dlaczego na średnie zadowolenie czytelnika autor potrafi zareagować tylko zawoalowaną złośliwością?
zgłoś