24 kwietnia 2011

poezja

Margot
Margot

rongorongo

poza lustrem kwitną żonkile
i słońce przymrużone powieką
siada na rzęsach
w półuśmiechach nawet zdania pewniejsze
a mocne dłonie oparte o stół
pokazują białe kostki

poza lustrem niestrudzone dni
rwą na strzępy niesforne myśli
a sukienki w kolorach kwiatów
tańczą na łąkach
i tylko rosa błyszczy na policzkach
czerwieńszych od maków

poza lustrem pewność siebie
pełną klatką chowa spłoszone ptaki
co krzyczeć nauczyły się językiem
z wysp wielkanocnych

RENATA
24 kwietnia 2011 o 11:55

poza lustrem................szara rzeczywistośc i przemijanie .wieczne szukanie ..podoba misię wiersz ..pozdrawiam Margot i dzieki za odwiedzinki

zgłoś

stateless
25 kwietnia 2011 o 11:28

pięknie. czytałoby się również bez powtórzeń "poza lustrem". :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
25 kwietnia 2011 o 11:33

Bene!!!

zgłoś

Mirek Dębogórski
26 kwietnia 2011 o 05:40

Podoba mi się. Milutkiego...

zgłoś

Rafał Muszer
12 maja 2011 o 16:57

poczytałem sobie

zgłoś

Jaro
17 czerwca 2014 o 11:10

miłego dnia:) poza lustrem:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się