9 grudnia 2010

poezja

Margot
Margot

... przed świtem II

kiedyś biegaliśmy szukając
naszych ścieżek
w zagłębieniach serc
w nadrannych modlitwach
w zgiełkach ulic wypełnionych
chłodnym oczekiwaniem
zbieraliśmy ślady spojrzeń
wskazówki zegarów
pchając niecierpliwie do przodu
czas biegł przed nami
wciąż za daleko drogi
powiedziałeś-chodź
poszukamy ostatni raz słońca
nazbieramy garść promieni
może jeszcze kawałek księżyca
może gwiazd na sen na dotyk
zanim schody nie zaczną
skrzypieć smutkiem kroków
zanim dzień

Szel
9 grudnia 2010 o 23:23

pieknie i romantycznie Margot :) az by sie chcialo przezyc to jeszcze raz !

zgłoś

Margot
10 grudnia 2010 o 07:12

Mu(Szel)ko, kobiety jednak inaczej to widzą :) Waldemarze-za dorosła jestem na nauki wyrażania moich uczuć. Rozumiem jednak, że nie wszystkim musi się to podobać. Ale zaraz aż trzy wykrzykniki? :) Ten sposób opisania jest świadomy i celowy (patrz-...przed świtem). Takie moje małe poszukiwania. Ale skoro zwrócił Twoją uwagę (choćby na przeżycie), to... Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :)

zgłoś

Margot
10 grudnia 2010 o 16:01

Waldemarze- dziękuję :). Masz klasę!

zgłoś

Waldemar Kazubek
10 grudnia 2010 o 02:46

Przeżyć? Owszem tak!!!! Opisywać? Nie w ten sposób!!!

zgłoś

Withkacy
10 grudnia 2010 o 09:22

Waldi, dla mnie, jesteś szczęściarzem!! Nie pytaj tylko dlaczego? ;)

zgłoś

Waldemar Kazubek
10 grudnia 2010 o 14:31

Eeee tam, pijany byłem - nie wiem o co mi chodziło, ale już teraz nie będę tego komentarza usuwał. Kogo trzeba przeprosiłem :)

zgłoś

Ewa Żurowska
10 grudnia 2010 o 10:13

ja jestem za

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się