24 lutego 2016

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

nierówność

najbardziej widoczna na twarzy
nawet nie wiesz kiedy
zupełnie nieoczekiwanie
przysiadła wokół oczu i ust
drobne ścieżki lat utkały koronkę
w niej czas teraźniejszy i przeszły
pokazuje drogę na której ślady
minionych dni
tak wiele za tobą
przebija troska
cierpienie
pogodzona przywołujesz drobne radości
mimo woli odrzucając
srebrny niesforny kosmyk
 
II.2016

alt art
24 lutego 2016 o 19:43

jaka tam nierówność; ot zwyczajna orogeneza; bo przecie, interpretacja nierówności na wyższych poziomach agregacji jest o wiele bardziej skomplikowana, a zależności obserwowane na opisanym poziomie, mogą mieć charakter artefaktualny..

zgłoś

Ania Ostrowska
24 lutego 2016 o 19:59

"mimo woli odrzucając srebrny niesforny kosmyk" aż się chce dopowiedzieć sobie: młodzieńczym gestem :) bo czytając Twój wiersz wcale nie widzę smutnej starości, tylko dojrzałą młodzieńczość właśnie, taką, co już wie, którędy prosto do celu, a którędy na chwilę miło skręcić na manowce :)

zgłoś

Teresa Tomys
24 lutego 2016 o 20:54

Alt - nawet nie wiesz ile mnie uczysz - dziękuję Ci. Buziak Aniu cieszy mnie, że tak odbierasz. też buziak

zgłoś

alt art
25 lutego 2016 o 12:24

Tereska, szkoda życia na maturę..

zgłoś

mua
25 lutego 2016 o 05:53

mua to dopiro mam "nierówność" ;))) , bo mię siem spreńżyna od starej ...... wersalki w zadek wżyna heheh

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2016 o 09:01

czyli masz za miękki zadek... Biedaczysko!

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2016 o 22:37

Alt szkoda czy nie, to jednak warto wciąż się uczyć ;)

zgłoś

K.Felkowa
29 lutego 2016 o 00:18

Wokół oczu wszystkie radości zebrane :)

zgłoś

Teresa Tomys
29 lutego 2016 o 11:03

tak - lepiej patrzeć na to z tej strony. Pozdrawiam z uśmiechem :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się