7 stycznia 2016

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

do celu

wyrosłam jak las z ziarenka
miałam ciekawe życie
kołysał mnie wiatr
pieściły krople deszczu

głaskana promieniami  słońca
lub otulona śniegową pierzyną
żyję wśród innych
w pięknej zieleni

czas mija

teraz przygięta gubię igiełki
suche głązki  spadając
zaczepiają o jeszcze zdrowe konary
ale wciąż jestem

tuż obok  wyrastają  nowe drzewa

I.2016

Damian Paradoks
7 stycznia 2016 o 12:42

to ja ci z listkiem zielonej sałaty byś żyła jak najdłużej tak jak żyłaś dotychczas, Teresko :)

zgłoś

Teresa Tomys
7 stycznia 2016 o 13:05

bardzo dziękuję i uśmiecham się do Ciebie :)

zgłoś

Damian Paradoks
7 stycznia 2016 o 13:19

odczuwam w świecie który mnie otacza brak dostatecznej pozytywności i uśmiechu niewymuszonego. Wiersz Twój dotyka pewnym smutkiem nostalgii ale jest wielkim uśmiechem jak słońce :)

zgłoś

Teresa Tomys
7 stycznia 2016 o 13:25

jeszcze chwytam życie, jak spadające igiełki, jeszcze chcę i uśmiecham się, bo to ważne :)

zgłoś

Jaro
7 stycznia 2016 o 15:01

krople deszczu :) czemu deszczu kropelki ?Pierzynka , igiełki, gałązki, to ostanie może zostać- tekst przez to dziecinnieje, a jest jak najbardziej poważny:) Pozdrawiam:) Zdrówka:)

zgłoś

zuzanna809
10 stycznia 2016 o 19:06

... Tereniu, wzruszenie zostawiam.:)

zgłoś

Teresa Tomys
11 stycznia 2016 o 20:53

Dziekuję kochana(znowu jestem chora). Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się