wyrosłam jak las z ziarenka
miałam ciekawe życie
kołysał mnie wiatr
pieściły krople deszczu
głaskana promieniami słońca
lub otulona śniegową pierzyną
żyję wśród innych
w pięknej zieleni
czas mija
teraz przygięta gubię igiełki
suche głązki spadając
zaczepiają o jeszcze zdrowe konary
ale wciąż jestem
tuż obok wyrastają nowe drzewa
I.2016
to ja ci z listkiem zielonej sałaty byś żyła jak najdłużej tak jak żyłaś dotychczas, Teresko :)
report
bardzo dziękuję i uśmiecham się do Ciebie :)
report
odczuwam w świecie który mnie otacza brak dostatecznej pozytywności i uśmiechu niewymuszonego. Wiersz Twój dotyka pewnym smutkiem nostalgii ale jest wielkim uśmiechem jak słońce :)
report
jeszcze chwytam życie, jak spadające igiełki, jeszcze chcę i uśmiecham się, bo to ważne :)
report
krople deszczu :) czemu deszczu kropelki ?Pierzynka , igiełki, gałązki, to ostanie może zostać- tekst przez to dziecinnieje, a jest jak najbardziej poważny:) Pozdrawiam:) Zdrówka:)
report
... Tereniu, wzruszenie zostawiam.:)
report
Dziekuję kochana(znowu jestem chora). Pozdrawiam.
report