Gdy wygłodniała wyobraźnia
rozkoszne maluje wizje, a dłoń je opisuje.
Dotrzymując jej kroku biegnąc po linijkach
czując zapach i dotyk poskładanych słów.
Złożonych w zdania myśli, których
na próżno szukać we mnie za dnia.
Taka jestem tylko nocą, gdy nie widać wad,
uwagę odwraca to co oświetla księżyc.
Jak wieczny wędrowiec
niedotknięty czasem,
który po swej orbicie
miliony lat spokojnie płynie.
A ja jak ta orbita staram się,
by nie zaprowadzić donikąd.
A gdyby już, to żałować nie będziesz,
bo dobrze być kimś nigdzie, dla kogoś.
Raz tam na planecie ziemia,
albo tu we wszechświecie.
Ewusia1989 & Nierealny
nie podoba mi się. /Jak wieczny wędrowiec niedotknięty czasem, który po swej orbicie miliony lat spokojnie płynie/ - kim jest ten wędrowiec ? to wyobraźnia ?. Nie jestem astronomem, ale wydaje mi się że planeta ziemia też należy do wszechświata.
zgłoś
Gdy wygłodniała wyobraźnia rozkoszne maluje wizje, a dłoń je opisuje. Dotrzymując kroku, biegnąc czując zapach i dotyk poskładanych słów. to jest piekne i sobie zabieram :))))
zgłoś
"Raz tam na planecie ziemia, / albo tu we wszechświecie." - to jest coś co w tym tekście warto przeczytać, ale za nim się do tego dotrze, ufff... no, nie moja poetyka niestety, albo stety. ;) pozdrawiam :))
zgłoś