27 lutego 2011
Henry i Helen [Dokument]
Wiem, co to miłość, bo widziałam dziadka przy furtce z Węglorzową, jak babcia ich obserwowała, dyskretnie, kryjąc za zasłoną słów "marchwi nie dość dziś obrałeś" zazdrość. Samowar, biały obrus, herbata w cienkiej porcelanie, każdy michałek pokrojony, podany w poskręcanych palcach, podwieczorkowa ich rozpusta - - roztapiać czekoladę w ustach. To miłość. Ubrać ją w sukienkę, tę, w której było jej najwdzięczniej, ułożyć włosy, domknąć wieko, żyć bez niej. Koło furtki, częściej, zaczyna kręcić się sąsiadka, pytam, więc dziadka, jak najgrzeczniej: - z tej Węglorzowej miła babka? A dziadek na to: - Joaś nie wiem, nie mógłbym spojrzeć w oczy Helen.
informacje techniczne: skaner
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais