11 czerwca 2010

poezja

Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek

łajba

Wypłynął z portu
statek drewniany,
kuszony skarbami
nieznanego lądu.

Kapitan pełen odwagi,
chwali łajbę,jest bez skazy.
Opłynął nią morza i oceany
i to dla niego jest warte uwagi.

Statek ruszany falami,
raz w górę, raz w dół.
Kapitan zalany szczęścia łzami,
wtem łajba przełamuje się w pół.

Żmudne nadzieje,
na ocalenie.
Tyle lat przetrwała,
ale nie była niezniszczalna.

Wanda Szczypiorska
12 czerwca 2010 o 09:26

Autor wybaczy; to mogło napisać jedynie dziecko. Czy autor jest dzieckiem?

zgłoś

Krzysztof Piątek
6 lipca 2010 o 18:09

autor ma 26 lat i wiersz ma określać to iż nawet jeśli coś początkowo wydaje się wspaniałe to po pewnym czasie może się okazać , że wcale takie nie jest. Jak moje małżeństwo np

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się