Wypłynął z portu
statek drewniany,
kuszony skarbami
nieznanego lądu.
Kapitan pełen odwagi,
chwali łajbę,jest bez skazy.
Opłynął nią morza i oceany
i to dla niego jest warte uwagi.
Statek ruszany falami,
raz w górę, raz w dół.
Kapitan zalany szczęścia łzami,
wtem łajba przełamuje się w pół.
Żmudne nadzieje,
na ocalenie.
Tyle lat przetrwała,
ale nie była niezniszczalna.
Autor wybaczy; to mogło napisać jedynie dziecko. Czy autor jest dzieckiem?
report
autor ma 26 lat i wiersz ma określać to iż nawet jeśli coś początkowo wydaje się wspaniałe to po pewnym czasie może się okazać , że wcale takie nie jest. Jak moje małżeństwo np
report