8 stycznia 2011

poezja

Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek

Wielkie nic a maleńkie coś

Chcąc być najlepszy, upadam w dół,
ciągle niżej i niżej w klasyfikacji.
Jak nie powstanę, rozkruszę się w pył,
taki maleńki, kompletne nic.
Słysząc, że góra jest silniejsza,
od maleńkiego wiaterku jakim jestem.
Słysząc, że Orbit jest lepsza,
niż jakaś tania drażetka, którą...
się staram być.
Nic, wielkie nic
a maleńkie coś.
Zrozumie ktoś?
Co robię źle, że wszytko lepsze jest?
Choć staram się,
wciąż brodzę i do niczego nie dochodzę.

An - Anna Awsiukiewicz
8 stycznia 2011 o 20:16

Fajne:) Będzie lepiej :)

zgłoś

Krzysztof Piątek
8 stycznia 2011 o 20:42

Dzięki. :-) mam nadzieję ale przynajmiej mam o czym pisać :-D

zgłoś

stateless
8 stycznia 2011 o 21:58

rozumiem; najlepiej wychodzi, jeśli "nie muszę być najlepszy", choć czasem to trudne i zależy od chęci perfekcjonizmu wrodzonej lub nabytej i może skończyć się nerwicą.

zgłoś

Krzysztof Piątek
8 stycznia 2011 o 22:19

Dokładnie tak. Jakby nie patrzeć jestem tylko człowiekiem. Dopada mnie to lub tamto ale także będąc człowiekiem mogę lepiej żyć

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się