Próżno szukać zbawienia

Nie mam już siły tak trwać
w żargonie straconych lat.
Po stracie żal wciąż tkwi
nie usunie z pamięci tych dni.
 
Krwawi dusza i ból serce czuje
gdy okrutna pamięć je linczuje.
Za grosz spokoju w cierpienia znoju
a wolności jak na pustyni wodopoju.
 
Próżno szukać zbawienia,
gdy żyje się od niechcenia.
Ja jednak pragnę rozgrzeszenia
i śmierci w spokoju...nowego istnienia.

Miladora
10 lutego 2012 o 01:55

Krzysztofie - to na razie jeszcze niezbyt udany wiersz, zwłaszcza że taki temat wymaga sporo umiejętności, żeby nie powiało banałem. ;) Parę uwag - dbaj o rytm, skoro to konwencja zwrotek - u Ciebie jest nierówny. Dbaj o ciekawy dobór słów i rymów - Ty masz typu częstochowskiego, czyli gramatyczne, niestety. A na koniec - jeżeli lubisz pisać, to nie rezygnuj, bo umiejętności wzrastają w miarę ćwiczeń. ;) Czytaj dobrych poetów i nawet możesz pisać wprawki, odwzorowując formę, jaką się posługują. No i dobrze jest mieć pewne pojęcie o średniówce, gdy się chce, by wierz był melodyjny. Powodzenia. :)

zgłoś

Miladora
10 lutego 2012 o 01:56

Przepraszam, literówka się zakradła - "by wiersz". ;)

zgłoś

Miladora
10 lutego 2012 o 01:57

Aha - to nie mój minus. Ja nie daję. :)))

zgłoś

issa
16 lutego 2012 o 00:19

Piękny jest, mądry "żargon straconych lat". Na tyle piękny i mądry, że równoważy całość - okropnie po lirycznych łebkach. dobrego.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się