21 lipca 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Deklinacja

morowe czasy
nasza stara matka nocą rozsiewa popioły, krzyczy
broni nas przed piorunami, liczy koronki

jej siwe włosy płyną po pochylonych płotach, bruzdach,
wyorują czaszki, ślady, rdzę
czasami czyta ,,Delirion", zaciska zęby

ciężkie okiennice, ramiona, tłumią odgłosy lasu
w szybach błyskają malwy i twarze tamtych
brudnych, z gorzkiego powietrza

przypadki? już nie musisz znać wszystkich
najważniejszy jest celownik, to on tworzy zimne ognie

teraz idź, pamiętaj- jeśli cię dogonią- milcz!
jej imię jest nieodmienne

Szel
21 lipca 2011 o 09:51

no ide ide Florek!!chyba mnie nie dogonisz:P

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
21 lipca 2011 o 10:02

Celownik i zimne ognie:)Ciekawy:)

zgłoś

Jerzy Woliński
21 lipca 2011 o 18:19

aura i uczucie dały ładny wiersz.

zgłoś

Miladora
21 lipca 2011 o 23:14

Takie wiersze mogę czytać. (Ale mimo to dodaj spacje przy dywizach). ;) Dobrego...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się