Deklinacja

morowe czasy
nasza stara matka nocą rozsiewa popioły, krzyczy
broni nas przed piorunami, liczy koronki

jej siwe włosy płyną po pochylonych płotach, bruzdach,
wyorują czaszki, ślady, rdzę
czasami czyta ,,Delirion", zaciska zęby

ciężkie okiennice, ramiona, tłumią odgłosy lasu
w szybach błyskają malwy i twarze tamtych
brudnych, z gorzkiego powietrza

przypadki? już nie musisz znać wszystkich
najważniejszy jest celownik, to on tworzy zimne ognie

teraz idź, pamiętaj- jeśli cię dogonią- milcz!
jej imię jest nieodmienne

Szel
21 july 2011 at 09:51

no ide ide Florek!!chyba mnie nie dogonisz:P

report

An - Anna Awsiukiewicz
21 july 2011 at 10:02

Celownik i zimne ognie:)Ciekawy:)

report

Jerzy Woliński
21 july 2011 at 18:19

aura i uczucie dały ładny wiersz.

report

Miladora
21 july 2011 at 23:14

Takie wiersze mogę czytać. (Ale mimo to dodaj spacje przy dywizach). ;) Dobrego...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register