Beatyfikacja karalucha

ten wiersz może dać Ci w mordę


w ostatnim lepkim śnie wypadły mi
wszystkie zęby została krew chrzęst odnóży
list pisany wyschłym artamentem
(dzieliłem się na dwadzieścia dziewięć słów-
wszystkie zbyt mokre pozbawione mięsa)
 
zawsze budzę się o północy nad ranem piję
żałoba po jasnych kwiatach nie pozwala mi uschnąć
powiesić się w szufladzie pod stosem banknotów
dokończyć sen
 
zakopuję słoik pełen nadpalonych strzykawek
resztek tamtego zimna liter i mgły
 
wiem że czujesz te wszystkie połamane sekundy
że jesteś mną ochłapem papieru
strzępkiem
 
ten wiersz mógłby Cię przytulić
ale ma Cię w dupie

gabrysia cabaj
5 maja 2011 o 11:41

w tej konwencji tak jakoś bardzo po Konradowemu jest

zgłoś

Florian Konrad
5 maja 2011 o 12:08

Poprawię, jak zawsze (robię literówki, mea culpa) ale NIGDY nie poprawiałem ich a później twierdziłem, że ich nie było, to byłoby bezczele i nieuczciwe w stosunku do Komentujących. Dzięki za wskazanie, zawsze po naprawieniu niedoróbki piszę ,,poprawione".

zgłoś

Florian Konrad
5 maja 2011 o 12:16

No pewnie że każdemu- jesli ktokolwiek poprawiał dostrzeżony w swym tekście błąd, a później twierdził, że go nie było to... szkoda słów. Mój wredny Word nie zaznacza błędów-brak tych cholernych czerwonych wężyków ;))) dzięki za klik, choc piszę po to, by ktoś mnie czytał, te kciuki, punkciki powinni dawno zlikwidować. :)

zgłoś

Florian Konrad
5 maja 2011 o 12:09

Poprawione.

zgłoś

Florian Konrad
5 maja 2011 o 15:55

dzięęęęęęęęki, Barthkowsky!!!!!!!!!!!!

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
5 maja 2011 o 18:20

gorzko - słodki ;) z charyzmą i pazurem. jest klima - gratuluję.

zgłoś

Paganini
9 maja 2011 o 18:48

Powiem, że wiersz w konwencji osób w Twoim wieku, wielu ludzi obecnie właśnie tak pisze, w takich emocjach. Może w tym kierunku idzie poezja. Wiersz ten jest dobry, jestem na tak. Zakończenie świetne, ludzkie i codzienne. Pozdrawiam, P.

zgłoś

Florian Konrad
9 maja 2011 o 19:56

raczej poezja biegnie 1000 kilometrów ode mnie ;))) A ja nie mogę jej złapać ;))))

zgłoś

Paweł
10 maja 2011 o 21:40

Tani bełkot, jak po alkoholu

zgłoś

Florian Konrad
10 maja 2011 o 21:42

A kto ci powiedział, że piłem podczas pisania?? masz złe ifnormacie.

zgłoś

laura bran
18 maja 2011 o 16:20

wymiata :))

zgłoś

Istar
2 czerwca 2011 o 08:17

ludzkie, że powtórzę, lubię w emocjach, cierpliwości....

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się