|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
może powiem tak: gotowanie strawy
to sztuka jak wiele innych - należy
zaopatrzyć się w towar czyli bazę wejść
w posiadanie warzyw nabyć zestaw przypraw
- odpowiedni do smaku
nie muszę opisywać kolejnych czynności
nikogo to nie obchodzi
tak jak nieważna ta chwila po
jedzeniu gdy człowiek wstaje od stołu
w żołądku ciepły kamień a myśli już w tę
i w tamtą na wszystkie strony
.
gotowanie to sztuka ulotna jak motyl.odchodzàc od stołu pozostaje proza...;)
zgłoś
ja już nic nie wiem...gotuję prosto, karmię codziennie, Wiesiu;)
zgłoś
sztuka gotowania i puenta: wymiana słów na smak ;)
zgłoś
to o pisaniu się tak gotuje, Marzenko...
zgłoś
:) jak ładnie to nazwałaś :)
zgłoś
myślałam, że mój wiersz się skończył, ale jeszcze nie...
zgłoś
Gab, gubisz przestrzeń między 2. i 3. cząstką. a 3. biednie niezgrabnie;gdybyś skorzystała z tej ekspozycji : nikogo nie obchodzi ... np. : podobnie jak nieważna...; hey
zgłoś
żebym to ja rozumiała twój koment, wiese...pewnie bym była poetka:))
zgłoś
biegnie - nie biednie, kurna, te literki takie małe; oj no, pzrypatrz sie pzrejści między 2. i 3. cząstką :)
zgłoś
kogo obchodzi, wiese, w jaki sposób powstaje wiersz? albo jest ok i się zjada, albo wypluwa po pierwszym kęsie i idzie dalej...
zgłoś