24 września 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Oda do pieca

mój żeliwny z początku lat osiemdziesiątych
który się nie dałeś dzikim falom mrozów
wiosennej wodzie podchodzącej od gruntu
i najazdom myszy i zasiekom z pajęczyn

który żar ptaka trzymałeś w rękach swoich
krzywych rusztów niezależnie od grymasów
pogody

już lata temu słychać było jak psyczysz
w czasie rozpałki ale skąd człowiek miał wiedzieć
co tam siedziało w tobie jaki feler przy odlewie

bo jakże inaczej wytłumaczyć dziurę na dwa
palce koło śruby wyciekłeś w nieodpowiednim
momencie co prawda

służyłeś dzielnie nawet gdy palono drobnym
zbożem dużo tańszym od najlichszego węgla
i mokrym drewnem wierzbowym

ty byłeś świadkiem niszczenia na popiół rachunków
za przeszłe życie boże piwniczny roznosiłeś ciepło
ciepełko kiedy słońce mroziło

jeszcze twój dyfuzor złapie cug w kominie i dymem
odetchniesz

.

Istar
24 września 2011 o 18:17

tak, zastanawiam się jak go skomentować, ale jego wartość pomniejsza słowa jakie przychodzą mi na myśl, więc idę sobie, spokojna o przyszłość poezji

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 18:23

różne sprawy leżą nam na sercach, Istar, a jakby te same - dziękuję:)*

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 18:40

Ciekawe co on na to? - szczęściarz :) Taki wiersz mu się dostało, tylko pozazdrościć:) A o mnie biednej nikt nie pisze - hihi:)

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 19:25

eh, An... nie narzekaj:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 19:35

:)

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 19:57

przypomnieć Tobie mój wiersz: Sofrozyne? Przecież to dla Ciebie, An:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 20:01

Widzisz! starzeję się - hihi.. Zaraz tam lecę żeby sobie przypomnieć i ściągnąć:) Już coś mi świta :)Cmok:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 20:23

Miałam go w laptopie, ale po czyszczeniu wszystko wsiąkło:) Dlatego uleciał i z pamięci:) Oj Gabrysiu jak miło że poruszyłyśmy ten temat.. Czuję się taka dumna - znowu:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
24 września 2011 o 18:45

W związku z wysoką ceną pradu elektrycznego, którym ogrzewam mieszkanie, mam zamiar kupić sobie kozę.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 18:58

Na kozie i obiadek się ugotuje, a ile ciepła daje? Widziałam u znajomej..Świetna sprawa:)

zgłoś

Istar
24 września 2011 o 18:49

ja mam dwa psy też dobrze grzeją :)))))

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 19:31

:))

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 19:27

koza, Wando, z piękną, srebrną rurą i sama przyjemność dokładania do ognia:)

zgłoś

Natali
24 września 2011 o 20:41

oda do piwnicznego - dobry :)))

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 20:56

oda do pieca, Natali:)

zgłoś

Natali
24 września 2011 o 21:08

wyobraziłam sobie ten piec z mojego dzieciństwa - piwniczny, który ział ogniem przez osmalone kraty, jak przez czarne zębiska :))

zgłoś

Ania Ostrowska
24 września 2011 o 21:02

wymaga przestawienia na inną częstotliwość odbioru :) po wyregulowaniu mojego odbiornika - było już OK :)

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 22:03

Natali, Aniu - zmieniłam tytuł - dziękuję za czytanie.

zgłoś

Natali
24 września 2011 o 22:10

:))))))) Ciebie czytam /czasem w ciszy :))

zgłoś

gabrysia cabaj
24 września 2011 o 22:11

tak wolę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się