16 września 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Plum

znaleźć kamyk i wrzucić do wody -

jest moment zetknięcia z powierzchnią
czytaj tak jakby czas nagle stanął
nie dając żadnej innej interpretacji

prócz faktu wody i kamienia w związku
przyczynowo-skutkowym wiesz że będzie
poruszenie

jakiego słowa użyć jaki obraz przedstawić
który nie uczyni

.

Miladora
16 września 2011 o 20:35

Ładnie to klamrą zamknęłaś, Gabrysiu. :) I niegłupio czas zatrzymałaś. Biorę. :) Buziak na wieczór. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 20:37

jak masz na imię, Miladoro? jeżeli to nie tajemnica...hmmmm....

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 20:40

Dziwnie dość. ;))) Miladora to anagram imienia. ;)

zgłoś

Darek i Mania
16 września 2011 o 20:46

a jak?? :)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 20:50

tylko wyszło mi Aldomira i dalej ni w ząb:)))

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 20:53

Ajajaj... będę chyba musiała się ujawnić. :))) No dobrze - kochani, Radomiła jestem. :)))

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 20:55

niesamowite imię:)) pewnie miałaś być chłopcem, Radosławem? :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 20:56

Radość i miła - cała Ty

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 20:57

Ale skąd, miałam być Bohdana, ale jak anegdota rodzinna mówi, ojciec spotkał w drodze do USC kumpla, urżnęli się i skądś im się to imię napatoczyło. Po czym dostał w łeb od matki po powrocie, a ja zostałam z taką etykietką. :)))

zgłoś

Wieśniak M
16 września 2011 o 21:00

Ciekawe czy spotkałaś jeszcze jakąś Radomiłę:))))

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 21:03

Do czasu Internetu nigdy. Niedawno wlazłam w Google i popatrzyłam - trochę ich jest. Ale na żywca nie spotkałam żadnej. :)

zgłoś

Wieśniak M
16 września 2011 o 21:04

No w suie na żywca ja też:)))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 21:08

Wyjątkowi ludzie noszą wyjątkowe imiona:)

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 21:10

Na żywca to ja Wam mogę wódkę w Krakowie postawić i hulankę przednią. :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 września 2011 o 20:50

Świetne plum:)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 20:56

takie tam... An - w związku z wodą Leszka:)

zgłoś

ike
16 września 2011 o 20:59

:) 3 pierwsze wersy harmonijne i płynne, lekki problem zaczyna się w 4., imiesłów przysłówkowy współczesny kłóci się logicznie z forma dokonaną: stanął. gdyby było : stawał- to o.k. /// no i brzmienie : -in---in, ( inna interpretacja); lepiej, w moim uchu. brzmi: oprócz zamiast prócz?/// "by" z ostatniego wersu lepiej brzmi po : jakiego? /// lubię wodę, lubiłem kamyki, teraz i one stały się za ciężkie , a kaczki najlepsze były kiedyś z jabłkami, na krakowskim kazimierzu w restauracji, gdzie nie wietnamczycy gotują :) hey

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 21:07

Hihi, mam wreszcie partnera w ścince. :))) Zawsze to lepiej niż być samemu, bo można odgrywać numer "dobry glina - zły glina". ;)))

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 22:11

wiese - hej:))

zgłoś

krzysztof bojko
16 września 2011 o 21:20

ciekawie.

zgłoś

hossa
16 września 2011 o 21:36

:)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 21:53

uffff - dostałam dostęp do netu jeszcze na chwilę, więc wiese - nic nie rozumiem z Twojej lekcji:)) Picanha, Popsuty, hossa - witajcie:)

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 22:00

Mam przetłumaczyć, Gabrysiu? ;)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
16 września 2011 o 22:02

Nie rozumiesz, że "by" z przedostatniego wersu jest do wycięcia? Stanął i nie dał? Czas - idiota! Tekst podoba się.

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 22:09

JJ - tera rozumiem bez mydła - dzięki Mistrzu:)

zgłoś

ike
16 września 2011 o 22:10

przepraszam, g_l_c, postaram się mówić mniej bełkotliwie? może się uda ? a może potrzeby nie będzie i wpiszę : śliczne ? :)

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 22:14

ino się nie gniewaj na mnie, wiese, bo nie zdzierżę:))

zgłoś

Istar
16 września 2011 o 21:54

przemycam i swoje uznanie, spokojnego wieczoru G

zgłoś

gabrysia cabaj
16 września 2011 o 22:10

Marzenko - również dobrej zabawy wieczorem (idę przed srebrny ekran!:))

zgłoś

Slawrys
16 września 2011 o 22:36

no i wystąpił związek przyczynowo-skutkowy, przeczytałem spodobało się i wrzucam komentarz :))

zgłoś

gabrysia cabaj
17 września 2011 o 10:54

komentarz doleciał do celu:)

zgłoś

dodatek111
17 września 2011 o 10:05

i było poruszenie

zgłoś

gabrysia cabaj
17 września 2011 o 10:55

co by nie było, będzie, dodatku

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 września 2011 o 17:01

Gabrysiu Leszek czyta w Twoich myślach - hihi Zobacz jego ostatnie zdjęcie:) Może w końcu znajdziemy odpowiedź na Twoją puentę:)

zgłoś

gabrysia cabaj
17 września 2011 o 17:55

od rana oglądałam i nie mogłam się napatrzeć, An - zobacz, kiedy pisał się tekst Programy: w nocy, i skąd mogłam wiedzieć, że to działo się wkoło Jarka Trześniewskiego i było dlań??? pozdrawiam serdecznie stokrotko.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się