5 września 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Bielinki

dziś nic nie robię  - leżę jak prosię
różowe słonie (ach ileż ich zmieścić się
może w pokoju)

na jednym żaba i pasikonik
inny biedronkę dźwiga na grzbiecie
reszta w wierzbinach i tataraku
a z każdej trąby motyle kwiaty

wiatr nam za oknem może pogwizdać
słońce bieliznę suszyć na linkach

.

gabrysia cabaj
5 września 2011 o 15:19

tak, Jarku? :) wiesz, pranie, pisanie i same głupotki:))

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2011 o 15:19

kurcze:))), ta bielizna na linkach...ha ha :))), myślałem że podasz.....link:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
5 września 2011 o 15:22

heh, Wieśniaku ty mój:))))

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2011 o 15:24

:))))

zgłoś

dodatek111
5 września 2011 o 15:46

nie piszesz a jest, kto jeszcze tak potrafi

zgłoś

janusz pyzinski
5 września 2011 o 17:24

pewnie już wyschła skoro napisałaś pozdrówki

zgłoś

Alutka P
5 września 2011 o 17:54

a z każdej trąby - trąby anielskie ;) marzycielskie nicnierobienie pochwalasz :) ale zasłużone - bo pranie zawieszone ;) buź

zgłoś

gabrysia cabaj
5 września 2011 o 19:37

no to ja Was załatwię hurtem - dodatek, Alutka, Janusz, Picanha - niezmiernie wdzięcznam, że podobuje się, co piszę - bardzo dziękuję:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 września 2011 o 19:53

I jeszcze ja dorzucam łapkę, bo się podoba że na wesoło:)

zgłoś

gabrysia cabaj
5 września 2011 o 19:55

łapki mnie nigdy nie nudzą, An stokrotko:))

zgłoś

Ania Ostrowska
5 września 2011 o 22:59

"reszta w wierzbinach i tataraku" - zawsze przemycisz coś takiego, że mi się ckni do takiego krajobrazu :))

zgłoś

gabrysia cabaj
6 września 2011 o 08:51

Aniu O. Picanha - uśmiecham się do was, jak tylko potrafię najmilej:)

zgłoś

Withkacy
6 września 2011 o 08:51

:))))

zgłoś

gabrysia cabaj
6 września 2011 o 09:08

Witku:))

zgłoś

Istar
6 września 2011 o 09:04

już wszystko zostało powiedziane, ale muszę bo się uduszę, jest kilka osób które chciałabym poznać, osobiście, zaparzyć z nimi herbatę, poskładać naczynia, zetrzeć rozlane z werandy, cokolwiek, pobyć w tym samym czasie w tym samym miejscu pod tym samym drzewem, nie musimy poruszać żadnych tematów, możemy zignorować nasze towarzystwo i dać z siebie tylko to co dajemy zazwyczaj kiedy nikt nie chce wziąć albo nieobecnym w chwili kiedy chce się mieć kogoś blisko, jesteś tą osobą Gabrysiu, która chciałabym poznać, żeby nie było tak obrzydliwie kajmakowo, na koniec dodam że, albo nic już, kto czyta ten wie ;) spokojnego dnia G

zgłoś

gabrysia cabaj
6 września 2011 o 09:11

jesteś ze mną, Marzenko - wszyscy są tutaj ze mną...chyba dlatego piszę - pozdrawiam Cię serdecznie...wzruszyłaś moje głupie serce

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się