|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
czasami ból jest zbyt silny
jakby chciał zerwać płuca
kiedy nurkuję w lagunie
zbierając małże jak śliwki
napełniam kosz rośnie góra
nożem otwieram każdą
nie jestem przecież lemurem
kciuki mam dwa i sprawne
wyjmuję perły jak pestki
które odrzucam w trawę
oto i kosz mój pusty
jestem spokojna
prawie
.
Pestki to wszak perły. Zaklęte życie nich leci, los jednej da szansę, tysiąc przepadnie.... Pięknie u Ciebie:)))
zgłoś
perły to łzy, Wieśku, mogą być?
zgłoś
przynoszą nieszczęście....precz z naszyjnikami ;)
zgłoś
pięknie, inaczej, i dalej pięknie
zgłoś
ech, Istar
zgłoś
'wyjmuję perły jak pestki które odrzucam w trawę' Albo nie zależy Ci na perłach, albo to zdanie jest trochę nielogiczne, albo coś jeszcze, czego nie rozszyfrowałam
zgłoś
tekst powstał w ciągu dziesięciu minut, Wando, więc nie można wymagać logiki
zgłoś
Jest ok--skoro małże jak śliwki, to perły jak pestki.
zgłoś
Liryzm najwyzszej próby.
zgłoś
Jarku T. - onieśmielają mnie Twoje pochwały...trochę niezasłużone
zgłoś
widze tu gniew, why not:)
zgłoś
słyszę, że widzisz, Bazyliszku:))
zgłoś
perły w trawie słońce osuszy...piękny wiersz szybko sercem pisany
zgłoś
ręką z nożem, dodatku:))
zgłoś
z uznaniem G_L_C to wyłuskane słowa...;-)))
zgłoś
dzięki, atmo:))
zgłoś
;-)))
zgłoś
b.dobry.
zgłoś
łał, kasiaballou - dzięki.
zgłoś