|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
z samego rana można sobie różnie konfabulować
wystarczy uruchomić wyobraźnię przebiegając
spektrum na przykład zająca i zobaczyć tego który
dorwał się do zagonu kapusty i kica wśród tylu
pyszności
tu nadgryzie głąb tam weźmie na siekacze jędrny
soczysty liść a gdzie się nie obróci wszystko tylko
dla niego
ale chyba ma poczucie zajęczego miejsca i czasu
więc śpieszy przed nocą spróbować która jest
najtreściwsza aby napełnić brzuch stale podszyty
wiatrem i ukryć się przed lisami pod miedzą
czujnie zasnąć
.
dzień szaraka,dziś, znaczy kicam od do, wystraszona /nawet/ ogona ;) a tu nagle pojawia się pijany zając z kapustą i zwalniając przypominam sobie że jestem człowiekiem w spódnicy ;))) miłego G :)
zgłoś
uczta szaraka, Istar:))
zgłoś
historia intrygująca/ z poziomu zająca/ fajne jest życie szaracze/ ten rażno sobie skacze/ od kolacji do deseru/ a tyłek nie mieszka w fotelu/ figura więc u kicaka/ czy stary czy młody jednaka:)))
zgłoś
że też ci się chce z samego rana rymować, Wieśku - u mnie niebo zamulone jeszcze
zgłoś
a chce mi się ,choćby z samego rana. Kto wie co będzie wieczorem....
zgłoś
ja lubię z rana gwizdać sobie:))
zgłoś
ciekawie ;)
zgłoś
ciekawie by było, Witkacy, gdyby takiego dusić w kapuście:))))
zgłoś
:)))))))))
zgłoś
Ale Ty nie prowadzisz podstępnej i podjadowej wojny ze swoim zającem?
zgłoś
jestem bardzo grzeczna i dobrze ułożona, Wando, co nie znaczy, że gdy ktoś mi nadepnie na odcisk, to ja mówię: ałć!
zgłoś
tekst ten dedykuję Oliwii Betcher:))
zgłoś