Brygada

prawdziwi mężczyźni mają twarze z wapnem
kurwy i chuje wypluwając przez ramię
chuderlawe torsy błyszczące od deszczu
do kobiet podchodzą na rozstajnych nogach

kiedy rosną murem - w rękach kruszą cegły
łapiąc równowagę aż na cztery kielnie
pod czapkami z daszkiem noszą płowe strzechy
dwaj mleczni młodzieńcy - pomocnicy diabła

.

Arwena
2 lipca 2011 o 14:48

fajnie się czyta, dobry tekst

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 14:50

coś mnie forma ostatnio nachodzi, Arweno:))

zgłoś

Arwena
2 lipca 2011 o 14:54

czytałam Twoje wiersze, nie narzekaj na formę :) są niezłe

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 14:57

heh, to foremka:)

zgłoś

Wieśniak M
2 lipca 2011 o 14:57

niech się mury pną do góry:)))))

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 15:01

i niech już nie runą:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 lipca 2011 o 15:18

Ostry strzał:)

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 16:12

czasami nie wiem, An, jak Ty czytasz? przecież to o prawdziwej brygadzie budowlanej:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 lipca 2011 o 16:24

Oczywiście że o brygadzie, która do kobiet podchodzi na rozstajnych nogach:) Zawsze szukam coś wesołego--jak nie ma, to sobie fantazjuję:)

zgłoś

Jerzy Woliński
2 lipca 2011 o 15:46

Aż się wyprostowałem po konsumpcji brygady, fajny.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 lipca 2011 o 16:19

Jak najbardziej prawdziwej. Chyba porazili Cie swoją męskością Gabrysiu.

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 16:22

w robocie nie ma sentymentów, Wando - mogłabym obserwować ich i obserwować, bez końca - to oni są poezją:)

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 16:27

zebrani na telefon, ale robota idzie, Jerzyku:)

zgłoś

Darek i Mania
2 lipca 2011 o 16:36

no to idę do roboty - na górę sprzątać a potem docieplenie i podwyższenie domu (w myśl górali jak rodzina się powiększa) taka jak tu w wierszu ekipa by się przydała -tylko niewiem czy dziewczyn i dopingu by nie zabrakło -ostro na początku pojechałaś

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 16:40

no wiesz, Darku???? w robocie być i nie klnąć:))

zgłoś

Darek i Mania
2 lipca 2011 o 16:51

o tak zabieram te wersy i piwo ze sobą bo wkur;) mnie kurz wolę taką pracę w której się nie kurzy ;):)

zgłoś

janusz pyzinski
2 lipca 2011 o 16:49

wiersz spadł na cztery kielnie -dobre!

zgłoś

gabrysia cabaj
2 lipca 2011 o 21:16

Janusz - jak dobre, to dobrze i ok:)

zgłoś

gabrysia cabaj
3 lipca 2011 o 10:17

brygada to coś, co jednak musi mieć formę, żeby robota szła naprzód - dziękuję Jarku.

zgłoś

Leszek Lisiecki
4 lipca 2011 o 16:26

Świetne Gabrysiu - to jest prawdziwa brygada - bez przekłamań i patosu - po prostu ich widzę. Robiłem trochę na budowach - super!

zgłoś

gabrysia cabaj
4 lipca 2011 o 18:05

nigdy nie robiłam na budowie, ale malowałam krzesła, Leszku, co jest od czapy w związku z tekstem:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się