prawdziwi mężczyźni mają twarze z wapnem
kurwy i chuje wypluwając przez ramię
chuderlawe torsy błyszczące od deszczu
do kobiet podchodzą na rozstajnych nogach
kiedy rosną murem - w rękach kruszą cegły
łapiąc równowagę aż na cztery kielnie
pod czapkami z daszkiem noszą płowe strzechy
dwaj mleczni młodzieńcy - pomocnicy diabła
.
fajnie się czyta, dobry tekst
report
coś mnie forma ostatnio nachodzi, Arweno:))
report
czytałam Twoje wiersze, nie narzekaj na formę :) są niezłe
report
heh, to foremka:)
report
niech się mury pną do góry:)))))
report
i niech już nie runą:)))
report
Ostry strzał:)
report
czasami nie wiem, An, jak Ty czytasz? przecież to o prawdziwej brygadzie budowlanej:)
report
Oczywiście że o brygadzie, która do kobiet podchodzi na rozstajnych nogach:) Zawsze szukam coś wesołego--jak nie ma, to sobie fantazjuję:)
report
Aż się wyprostowałem po konsumpcji brygady, fajny.
report
Jak najbardziej prawdziwej. Chyba porazili Cie swoją męskością Gabrysiu.
report
w robocie nie ma sentymentów, Wando - mogłabym obserwować ich i obserwować, bez końca - to oni są poezją:)
report
zebrani na telefon, ale robota idzie, Jerzyku:)
report
no to idę do roboty - na górę sprzątać a potem docieplenie i podwyższenie domu (w myśl górali jak rodzina się powiększa) taka jak tu w wierszu ekipa by się przydała -tylko niewiem czy dziewczyn i dopingu by nie zabrakło -ostro na początku pojechałaś
report
no wiesz, Darku???? w robocie być i nie klnąć:))
report
o tak zabieram te wersy i piwo ze sobą bo wkur;) mnie kurz wolę taką pracę w której się nie kurzy ;):)
report
wiersz spadł na cztery kielnie -dobre!
report
Janusz - jak dobre, to dobrze i ok:)
report
brygada to coś, co jednak musi mieć formę, żeby robota szła naprzód - dziękuję Jarku.
report
Świetne Gabrysiu - to jest prawdziwa brygada - bez przekłamań i patosu - po prostu ich widzę. Robiłem trochę na budowach - super!
report
nigdy nie robiłam na budowie, ale malowałam krzesła, Leszku, co jest od czapy w związku z tekstem:)
report