|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Wino mam, więc piję Vino
da Tavoli Rosso od przyjaciela
z pielgrzymki do Italii - z przeszłego
roku,
z plantacji dwudziestosześcio-
hektarowej. Skąd wiem?
Bo to winnica jego krewniaka.
Wino mam, więc piję - czerwone,
wytrawne jak ludzie z koszem
na plecach (na pewno!) w słońcu
wylewnej Italii.
Więc piję wino wytrawne
na pohybel losu. I chcę zamknąć
oczy, delektując się
czerwonym słońcem Italii.
.
byłaś z pielgrzymką czy na winobraniu?-bo już mi wino uderzyło
zgłoś
nie byłam z pielgrzymką i nie na winobraniu, a jednak piję wino, Janusz
zgłoś
już pewnie po winie, spóźniłem się. U mnie czeka jaieś greckie na odpędzenie deszczu, ale i tak, ech...
zgłoś
ech...już po winie, Wieśniaku...
zgłoś
Zżarło komet a więc jeszcze raz:)::: Dostanie się chłopakowi/ dostanie dziewczynie/ jak ojce wrócą z pola/ a tu po wianie po winie/ nie martw się chłopaku/ pociesza dziewczyna/ to przecież nie nasza/ to w winie jest wina.;)
zgłoś
Może nie na Orden El Sol del Peru, ale zgrabnie.
zgłoś
butelka we dwoje, więc czego się tu spodziewać, JJ?? :)
zgłoś