Wino mam, więc piję Vino
da Tavoli Rosso od przyjaciela
z pielgrzymki do Italii - z przeszłego
roku,
z plantacji dwudziestosześcio-
hektarowej. Skąd wiem?
Bo to winnica jego krewniaka.
Wino mam, więc piję - czerwone,
wytrawne jak ludzie z koszem
na plecach (na pewno!) w słońcu
wylewnej Italii.
Więc piję wino wytrawne
na pohybel losu. I chcę zamknąć
oczy, delektując się
czerwonym słońcem Italii.
.
byłaś z pielgrzymką czy na winobraniu?-bo już mi wino uderzyło
report
nie byłam z pielgrzymką i nie na winobraniu, a jednak piję wino, Janusz
report
już pewnie po winie, spóźniłem się. U mnie czeka jaieś greckie na odpędzenie deszczu, ale i tak, ech...
report
ech...już po winie, Wieśniaku...
report
Zżarło komet a więc jeszcze raz:)::: Dostanie się chłopakowi/ dostanie dziewczynie/ jak ojce wrócą z pola/ a tu po wianie po winie/ nie martw się chłopaku/ pociesza dziewczyna/ to przecież nie nasza/ to w winie jest wina.;)
report
Może nie na Orden El Sol del Peru, ale zgrabnie.
report
butelka we dwoje, więc czego się tu spodziewać, JJ?? :)
report